 | wypadek psa
15 września 2008 ewka [ odpowiedz ] |
 | w sobote mój pies został potrącony przez samochód zpstał od razu zawieziony do weterynarza gdzie spędził u niego całą noc dostał zastrzyki kroplówke, teraz jest w domu ale ma co kilka godzin drgawki, nie moze utrzymać się na nogach, po atakach ciężko oddycha póżniej jest już spokojny pije, nawet też wymiotował 2 razy. Czy mój piesek wyjdzie z tego jak do niego wołam to coś tam reaguje czy ktoś miał podobny wypadek? co robić? |
 | ospisz chory kapsel
07 lipca 2008 justyna paczkowska [ odpowiedz ] |
 | dzis moja mama ptracila psa... ma cos z nogą...nie mamy tyle kasy by jechac z nim do lekarza..ccco zrobic balagam odpisz teraz!! |
 | Mojego psa potrącił samochód
20 lutego 2007 Ala [ odpowiedz ] |
 | dziś mojego psa potrącił samochód...czy będzie sie bał wychodzić na dwór?? |
 | piesiu
10 padziernika 2004 Dejzi [ odpowiedz ] |
 | cześć mam na imię martyna jeżeli chcecie to korespondujcie ze mna przez gg(moj nr to3654124)lun na maila: mwesolowska7@wp.pl......a teraz opowiem wam moja historie.......jestem kompletnie zalamana.....mam psa kundelka(jest sliczny caly czarny,krotka siersc...)ostatnio potracil go samochód w ktorym byl gliniarz.dostawal rozne zastrzyki ,mial robione dwa zdjecia gregoslupa-jest caly,ale,.......no wlasnie ale...:(:(:(:(:(:( MOJ PIESEK NIE CHODZI!!!!!!!!!!!!!!!!ma czucie w łapkach ale nie chodzi tak jak by nie mial czucia w tylnich lapkach......jestem zalamana,weterynarz powiedzial ze trzeba bedzie go uspic....co robic????? :( jezeli nie zacznie chodzic,a wiara moja opada z dnia na dzien to tak bede musiala zrobi...cos strasznego..KOCHAM GO I NIE CHCE....moze wy cos doradzicie(to chyba nie bedzie mialo sensu jak nie bedzie moj piesek chodzil i robil siuiu pod siebie)co wy byście zrobili??????odpiszcie na moj mail albo gg......z gory dzieki |
 | wypadek
01 września 2004 Anna [ odpowiedz ] |
 | Skonataktuj się z innym weterynarzem który jest w stanie zrobić psu przeswietlenie, po potrąceniu pies może być w szoku, może mieć wstrząs mózgu, złamania, może być poobijany i dla tego nie chce się ruszać (sen to atawistyczne zachowanie - wtedy organizm się nalepiej regeneruje - ale psiak musi pić wodę, jak nie pije to potrzebna byłaby kroplówka).
Jeżelie będizesz w stanie zmusić psa do chodzenia sprawdź czy jest w stanie iśc w linii prostej, czy nogi mu sie nie plątaja, czy wymiotuje, czy tylko śpi, cyz oddech jest spokojny czy przerywany - te wszystkie uwagi skrzętnie zapamietaj i powiedz weterynarzowi. Każda uwaga jest cenna.
Uwagi te niestety piszę z własnego doświadczenia -(
Moja sunia żyje i ma się b.dobrze. Miała tylko (piszę tylko !?!?!?! ) połamany pysk, na szczęście bez innych konsekwencji. |
 | |
 | |
 | |
 | |
 |
 | potrącona amstaffka
03 września 2004 Edyta [ odpowiedz ] |
| dziękuję Aniu za odpowiedź dużo rzeczy mi to rozjaśniło. przez 1 noc płakałam jak bóbr- bo nie byłam w stanie nic zrobić. Siedziałam i tylko głaskałam ją żeby czuła moją obecność. Proca (bo tak się wabi:))jest tak zwinnym i ambitnym psiakiem że chyba bardziej cierpi nie mogąc biegać. Wizyta u wet ukazała iż ma złamany łokieć, i wybity staw barkowy i łokciowy - cała łapa po prostu nie trzyma się reszty ciała. Proca ma obrzęk w tym miejscu i w tylnej pr łapie ma zbyt małe czucie, aby utrzymać się chociaż na 3 łapach, dlatego też nie można jej jeszcze założyć gipsu. Jednak cieszy mnie fakt że stara się sama poruszać, sama je, pije i załatwia potrzeby(z tym też miałam problem bo ona jest nauczona czystości i nie załatwiłaby się w domu). Ale jakoś sobie z tym poradziłam -znajomi pomogli mi wynosić ją na dwór. To jej chyba pomaga bo nabiera energii. Ona po prostu chce znów biegać i to widać że się stara. Jutro chyba założymy gips. Ciężko będzie ale to wszystko dla niej. Trzymam kciuki żeby znów mogła biegać. :) Edyta |
|
 | .
01 września 2004 aga [ odpowiedz ] |
 | mój pies gdy został potrącony przez samochód, był w wielkim szkoku. najpierw z głośnym szczekiem uciekł do domu, ale potem już przez cały dzień siedział wystraszony. następnego dnia mu przeszło. |
 | .
31 sierpnia 2004 Monika [ odpowiedz ] |
| A co powiedział weterynarz? Zrobił badania, rentgena? Może piesek ma prawo sie tak zachowywac po takim wypadku (i po zastrzykach). Chociaż szczerze mowiąc według mnie to troche dziwne. Ja zawsze kiedy mam jakiekolwiek watpliwości co do stanu zdrowia mojego psiaka, a wizyta u weta nie uspokoiła mnie to konsultuję to u innego weterynarza. Weterynarz to człowiek, może się mylić (nie mówiąc już o tym, że może się też trafić niekompetentny wet)dlatego radzę się skonsultować z innym lekarzem. |
[