 | 31 padziernika 2003 |
 | Temat: wybieram psa / Bartosz Gałek
mieszkam w kamienicy, w 100-metrowym mieszkaniu, w centrum poznania potrzebuję psa, który nie będzie napadał na moją hodowlę szczurkówani na zmieniających się wspólokatorów, nie chcę aby pies się męczył dlatego zasięgam porady w forum dyskusyjnym jeśli posiadasz informację, która mogłaby mi pomóc lub posiadasz takiego pieska (tym lepiej) to napisz na mojego maila z tytułem piesek, którego sprawdzam codziennie Opinie/odpowiedzi:
 | Cześć!
23 listopada 2003 puśka [ odpowiedz ] |
 | Jeżeli nie wiesz, jakiego pieska wybrać proponuje Ci jakiegoś przedstawiciela rodziny bichonowatych. Jeżeli tylko lubisz białe kuleczki, niesamowicie posłuszne i b. szybko się uczące bez cienia agresji, to polecam Ci właśnie jednego z nich. Problemem mogłaby być ewentualnie szata (co 3ci dzień wyczesujesz) albo cena szczeniaka. Ja jednak uważam, że to bardzo opłacalny wybór, ponieważ ten piesek jest wart swojej ceny. Pozdrawiam, papa! |  | Piesek
04 listopada 2003 Alicja [ odpowiedz ] |
| Cześć Bartek. Nie wiem w sumie, jakie psy Ci się podobają,bo niestety nie napisałeś nic na ten temat.Strzelając zupełnie w ciemno, szczerze polecam Ci buldoga francuskiego. Wiesz, w sprawie szczurków, to nie gwarantuję stuprocentowego efektu, ale jeśli chodzi o współlokatorów to chyba nie będziesz miał większych prolemów. Sama mam malutkiego buldożka francuskiego i jest świetny. To największy obrzępalec,jakiego kiedykolwiek widziałam. Jest bardzo radosny, ma pokojowe usposobienie i bardzo lubi towarzystwo wszystkich bez wyjatku. Cieszy się na widok każdej osoby, którą widzi, niezależnie od tego czy ją zna czy nie. Malutkie buldożki są prześlicze, tak więc branie u lasek murowane. Buldogi potrafią też stanąć w obronie swojego właściciela, jeśli zachodzi taka konieczność. To tak na marginesie,żebyśmy sie dobrze zrozumieli. Poza tym jest to pies niewielkich rozmiarów, taki przed kolano, więc w mieszkaniu nie powinien sopecjalnie zawadzać. Pomimo ogólnego przekonania, psy te praktycznie wcale sie nie ślinią. Aktualnie jest to mój drugi pies tej rasy i jakoś nie narzekam. Oby dwa moje pieski były rodowodowe. Działanie to było celowe. Chodziło właśnie o to ślinienie. Nierodowodowe psy tej rasy mogą się nawet bardzo ślinić. Rodowód był dla mnie gwarancją właściwej budowy anatomicznej. Uniknęłam w ten sposób ewentualnych komplikacji, choć absolutnie nie twierdzę,że nierodowodowe buldogi są złe. Ja w każdym razie polecam dołożyć parę złotych i jak już, kupować z rodowode. Pozdrawiam serdecznie. |
[ Rozwiń odpowiedzi | Dodaj odpowiedź ]
|
|